
Mściwy Eks-Tycoon
J.D. Pierce · W trakcie · 217.8k słów
Wstęp
A on i tak poleciał prosto do innej.
Urodziłam dziecko i postanowiłam wyjechać za granicę, zacząć od nowa.
Kiedy wróciłam — już nie jako brzydkie kaczątko, tylko jak rasowy łabędź — jego kuzyn i mój dawny starszy rocznik z uczelni patrzyli na mnie tak, jakby chcieli czegoś więcej niż tylko koleżeństwa.
A on… mój mąż. Nadal nie ma pojęcia, kim jestem.
Rozdział 1
Burza szalała z bezlitosną furią, a ściany deszczu waliły w szyby samochodu jak niekończący się ostrzał. Sophia Neville zacisnęła palce na klamce tak mocno, że aż pobielały jej knykcie, a głos drżał jej, kiedy błagała: „Gerald, proszę, uwierz mi — ci bandyci, którzy skrzywdzili Claire Douglas, to nie ja ich nasłałam…”.
„Dowody są nie do podważenia, a ty dalej idziesz w zaparte” — odparł chłodno Gerald Churchill, a w oczach błysnęła mu bezwzględna, twarda iskra, gdy rzucił w nią plikiem zdjęć. Fotografie zatańczyły w powietrzu, jedna po drugiej „dokumentując” rzekomy przebieg tego, jak Sophia wynajmuje oprychów.
„Nie, to nieprawda” — Sophia pokręciła głową gorączkowo. „To nie ja — ja jej nawet nie znam. Po co miałabym chcieć zrobić jej krzywdę?”
Nie zdążyła dokończyć, gdy wielka dłoń wystrzeliła w jej stronę, a Gerald brutalnie chwycił ją za podbródek, zmuszając, by spojrzała mu w oczy. Jego oddech był gorący i urywany na jej skórze, i bez ostrzeżenia pochylił głowę, przygniatając jej usta swoim w brutalnym pocałunku. Jego język siłą rozchylił jej zęby, pustosząc jej usta w karzącej burzy dominacji, kradnąc jej oddech tak długo, aż ledwo mogła zaczerpnąć powietrza. Łzy mieszały się z deszczem spływającym po jej twarzy, rysując lśniące ścieżki.
„Ja też chcę wiedzieć dlaczego” — warknął przy jej wargach, a w głosie brzmiało oskarżenie. „Bo wpadła mi w oko? To dlatego nie mogłaś znieść żadnej kobiety koło mnie, aż posunęłaś się do tego, żeby wysłać trzech osiłków, by zniszczyli jej niewinność?”
„Nie zrobiłam tego — to naprawdę nie ja…”
„Nie ty?” — Gerald prychnął, puszczając jej podbródek tak, że aż szarpnięciem odrzuciło jej głowę do tyłu. Jego dłoń zsunęła się niżej i brutalnie rozdarła rozpięcie jej ciążowej bluzki.
Z trzaskiem materiał puścił, odsłaniając jasną bieliznę i zaokrąglony ciężar jej brzucha. Nie miał w sobie ani krzty litości — jego wielka dłoń wsunęła się pod cienki stanik, zrywając go na bok, by objąć jej miękką, pełną pierś i ugniatać ją bez hamulców. Palce ścisnęły i drażniły wrażliwy czubek, wyczuwając mimowolne drżenie i narastające w jej ciele gorąco.
Sophia cofnęła się w przerażeniu, skuliła się odruchowo, próbując zasłonić piersi rękami, ale on bez trudu odepchnął je na bok. Surowy wstyd obnażenia spłynął na nią jak ta nieustępliwa ulewa za oknem.
„Jakie to uczucie, kiedy zdzierają z ciebie wszystko do gołej skóry?” — głos Geralda był lodowaty, a spojrzenie cięło po jej bezbronnym ciele: po łuku ciążowego brzucha i po zaróżowionej pełni, którą przed chwilą tak bezpardonowo sponiewierał. „Twoje ciało reaguje od razu, sutek twardnieje jak na zawołanie — i dalej będziesz mi wciskać kit o niewinności? Dokładnie tak znaleziono Claire. Sophia, cokolwiek jej zrobiłaś, ja robię tobie.”
Ledwo te słowa padły, gdy drzwi samochodu się otworzyły, a Gerald wypchnął ją prosto w burzę.
„A!”
Runęła niezgrabnie na mokry od deszczu asfalt, a ostry ból przeszył jej kolana i łokcie. Nim zdążyła wydusić choć jedno słowo, Rolls-Royce ruszył z piskiem i zniknął, a tylne światła rozpłynęły się w ulewną noc.
Deszcz przybrał na sile, wielkie krople biły w nią boleśnie.
Sophia z trudem podniosła się na nogi i rozejrzała desperacko. Nie było tu mowy o złapaniu taksówki — musiała wracać pieszo.
Jedną ręką osłaniając brzuch, a drugą przytrzymując podarte ubranie, zataczała się w stronę willi.
W głowie nieustannie odtwarzały jej się ostatnie trzy lata.
Jej małżeństwo z Geraldem zaczęło się jak układ.
Trzy lata temu jej ojciec, Heath Neville, który całe życie kręcił filmy, osiwiał dosłownie z dnia na dzień po nieudanej inwestycji.
Dziadek Geralda, Mason Churchill, pamiętając, jak rodzina Neville’ów uratowała go lata temu, wyciągnął rękę z pomocą — pod warunkiem, że dojdzie do małżeńskiego sojuszu między obiema rodzinami.
W tamtym czasie dziedzic rodu Churchillów, Gerald, akurat potrzebował małżeństwa, żeby przejąć kontrolę nad rodzinnym funduszem powierniczym.
Wtedy ona wyszła za mąż za Churchilla pełna nadziei, bo od dawna podobał jej się Gerald.
Niestety, on czuł do niej wyłącznie obrzydzenie.
W jego głowie zawsze była zazdrosną i jadowitą kobietą.
Nawet to dziecko — wierzył, że go odurzyła i wślizgnęła się do jego łóżka, żeby je „załatwić”.
Ale to nie była prawda. Nigdy jej nie wierzył, tak jak dzisiaj. To ewidentnie nie miało z nią nic wspólnego, a on i tak był przekonany, że to ona...
Łzy leciały jak zerwany sznur paciorków. Sophia szła i ocierała policzki. Po prawie godzinie wreszcie zobaczyła światła willi.
Deszcz już dawno przemoczył ją do suchej nitki, a z zimna szczękała zębami.
Ledwo pchnęła drzwi wejściowe, uderzyła w nią głośna muzyka.
W salonie młodszy brat Geralda, Michael Churchill, rozwalony na kanapie grał w gry, a po podłodze walały się puste puszki po piwie.
Gdy ją zobaczył, skrzywił usta w szyderczym uśmieszku i zawołał:
— Sophia, głodny jestem. Zrób mi coś do jedzenia, no, rusz się!
Mówił takim tonem, jakby wydawał polecenia służącej.
Sophia, podpierając lekko obolały brzuch, zignorowała go i poszła prosto w stronę schodów.
— Sophia! — Michael nagle cisnął telefonem.
W kilku krokach dopadł ją i złapał za ramię.
— Mówię do ciebie! Ogłuchłaś?
Nachylił się tak blisko, że uderzył ją w twarz odór alkoholu. Jego wzrok, złośliwy i podły, zsunął się na jej nabrzmiały brzuch.
— Za kogo ty się uważasz?! Twoja rodzina zbankrutowała, a dziadek cię z litości przygarnął — jesteś jak znajda, co ją ktoś podniósł z ulicy! Myślisz, że naprawdę jesteś panią Churchill? Spójrz na siebie, gruba jak świnia. Gerald w ogóle zwrócił na ciebie kiedyś uwagę?
— Jak mi porządnie nie usłużysz, to dopilnuję, żeby Gerald rozwiódł się z tobą w mgnieniu oka!
Te jadowite słowa od razu przebiły jej odrętwiałe nerwy.
Sophia szarpnęła się, strząsnęła jego dłoń i poszła na górę.
Za plecami słyszała jeszcze gorsze, coraz bardziej nie do zniesienia bluzgi Michaela.
W sypialni zamknęła drzwi na klucz i powoli osunęła się po nich na podłogę. Całe ciało trzęsło jej się nie do opanowania.
Po ślubie tak bardzo starała się być dobrą żoną — a co dostała w zamian?
Pogładziła brzuch. Głos miała zachrypnięty:
— Maleństwo… czy mama od samego początku popełniła błąd?
W tej samej chwili zadzwonił telefon.
Sophia odebrała.
— Czy rozmawiam z panią Sophią Neville?
W słuchawce odezwał się łagodny kobiecy głos:
— Jestem dyrektorką z firmy medialnej Luminex. Scenariusz, który przesłała pani w zeszłym miesiącu, „Błękitne Miasto”, został zakwalifikowany na Festiwal Filmowy w Cannes, a inwestorzy są zainteresowani jego produkcją. Czy byłaby pani dostępna, żeby wziąć udział w realizacji za dwa miesiące?
Słysząc te słowa, Sophia poczuła się jak we śnie.
Ten scenariusz — pisała go zwinięta w kłębek w kącie gabinetu, przez niezliczone noce, po kolejnych upokarzających odtrąceniach ze strony Geralda.
Osoba po drugiej stronie nadal czekała na odpowiedź.
Sophia spojrzała na ekran telefonu, który już prawie gasł, i nagle w jej oczach coś drgnęło — jakby w popiele pojawiła się iskra.
— Mogę. — Zawahała się ułamek sekundy, a potem jej głos stwardniał, nabrał mocy. — Za dwa miesiące dołączę do ekipy.
Gdy się rozłączyła, podeszła do okna i popatrzyła na tętniący życiem nocny pejzaż miasta. Dłoń położyła na nabrzmiałym brzuchu.
Droga wcale nie była całkiem zamknięta — powinna spróbować.
Noc zgęstniała. Za drzwiami sypialni rozległy się kroki.
Gerald pchnął drzwi. Miał ponurą twarz.
Ostatnie Rozdziały
#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026#166 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2026
Może Ci się spodobać 😍
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.
Niania i Alfa Tatuś
Gdy upiłem się w barze, nie spodziewałem się, że przeżyję najlepszy seks w życiu.
A następnego ranka również nie spodziewałem się, że obudzę się i odkryję, że mój partner z jednorazowej przygody był Alfą miliarderem, szefem mojego chłopaka...
Jak potoczą się sprawy, gdy przypadkowo zostanę nianią jego 5-letniej córki na pełen etat?
Jak to się stało? Jak to możliwe, że w końcu znalazłem pracę, tylko po to, aby okazało się, że mój nowy pracodawca to ta sama osoba, z którą miałem jednorazową przygodę zaledwie dwie noce temu?
"Nie wiedziałem, że będziesz pracodawcą. Gdybym wiedział, nie aplikowałbym..."
"Nic się nie stało. Wiedziałem, że to ty, gdy cię zatrudniałem. Zrobiłem to celowo."
Zmarszczyłem brwi. "Co masz na myśli?"
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
Potrójny Alfa: Moi Przeznaczeni Partnerzy
„Nie.” Przełykam ślinę. „Nic mi nie jest.”
„Kurwa…” wypuszcza powietrze. „Jesteś—”
„Nie.” Mój głos się łamie. „Błagam, nie mów tego.”
„Podniecona.” I tak to mówi. „Jesteś podniecona.”
„Nie jestem—”
„Twój zapach.” Jego nozdrza się rozszerzają. „Kara, pachniesz jak—”
„Przestań.” Zakrywam twarz dłońmi. „Po prostu… przestań.”
A potem jego dłoń zaciska się na moim nadgarstku, odciągając moje ręce od twarzy.
„Nie ma nic złego w tym, że nas pragniesz,” mówi łagodnie. „To naturalne. Jesteś naszą partnerką. My jesteśmy twoi.”
„Wiem.” Mój głos jest ledwo szeptem.
Przez dziesięć lat byłam duchem w rezydencji Sterlingów — niewolnicą długu u potrójnych Alfa, którzy zamienili moje życie w piekło. Mówili na mnie „Marchewa”, wpychali mnie do zamarzniętej rzeki i zostawili w śniegu na pewną śmierć, kiedy miałam jedenaście lat.
W moje osiemnaste urodziny wszystko się zmieniło. Podczas pierwszej przemiany z mojego ciała uwolnił się zapach białego piżma i pierwszego śniegu — a trzech dawnych oprawców stało przed moimi drzwiami, twierdząc, że jestem ich przeznaczoną partnerką. Ich własną.
W jednej chwili dług zniknął. Rozkazy Ashera zmieniły się w przysięgi, pięści Blake’a w drżące przeprosiny, a Cole zarzekał się, że czekali na mnie przez cały ten czas. Ogłosili mnie swoją Luną i przyrzekli, że spędzą życie na odkupieniu win.
Moja wilczyca wyje, żeby ich przyjąć. Ale jedno pytanie nie daje mi spokoju:
Czy ta jedenastoletnia dziewczynka, zamarzająca w śniegu i pewna, że zaraz umrze, wybaczyłaby wybór, który zamierzam teraz podjąć?
Niech przed Nią klękną
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.
Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.
Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.
Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.
Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.
Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.
Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.
A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.
Zwłaszcza on.
Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.
Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Ścigając swoją bezwonną Partnerkę
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.












