
Mściwy Eks-Tycoon
J.D. Pierce · Zakończone · 323.0k słów
Wstęp
A on i tak poleciał prosto do innej.
Urodziłam dziecko i postanowiłam wyjechać za granicę, zacząć od nowa.
Kiedy wróciłam — już nie jako brzydkie kaczątko, tylko jak rasowy łabędź — jego kuzyn i mój dawny starszy rocznik z uczelni patrzyli na mnie tak, jakby chcieli czegoś więcej niż tylko koleżeństwa.
A on… mój mąż. Nadal nie ma pojęcia, kim jestem.
Rozdział 1
Burza szalała z bezlitosną furią, a ściany deszczu waliły w szyby samochodu jak niekończący się ostrzał. Sophia Neville zacisnęła palce na klamce tak mocno, że aż pobielały jej knykcie, a głos drżał jej, kiedy błagała: „Gerald, proszę, uwierz mi — ci bandyci, którzy skrzywdzili Claire Douglas, to nie ja ich nasłałam…”.
„Dowody są nie do podważenia, a ty dalej idziesz w zaparte” — odparł chłodno Gerald Churchill, a w oczach błysnęła mu bezwzględna, twarda iskra, gdy rzucił w nią plikiem zdjęć. Fotografie zatańczyły w powietrzu, jedna po drugiej „dokumentując” rzekomy przebieg tego, jak Sophia wynajmuje oprychów.
„Nie, to nieprawda” — Sophia pokręciła głową gorączkowo. „To nie ja — ja jej nawet nie znam. Po co miałabym chcieć zrobić jej krzywdę?”
Nie zdążyła dokończyć, gdy wielka dłoń wystrzeliła w jej stronę, a Gerald brutalnie chwycił ją za podbródek, zmuszając, by spojrzała mu w oczy. Jego oddech był gorący i urywany na jej skórze, i bez ostrzeżenia pochylił głowę, przygniatając jej usta swoim w brutalnym pocałunku. Jego język siłą rozchylił jej zęby, pustosząc jej usta w karzącej burzy dominacji, kradnąc jej oddech tak długo, aż ledwo mogła zaczerpnąć powietrza. Łzy mieszały się z deszczem spływającym po jej twarzy, rysując lśniące ścieżki.
„Ja też chcę wiedzieć dlaczego” — warknął przy jej wargach, a w głosie brzmiało oskarżenie. „Bo wpadła mi w oko? To dlatego nie mogłaś znieść żadnej kobiety koło mnie, aż posunęłaś się do tego, żeby wysłać trzech osiłków, by zniszczyli jej niewinność?”
„Nie zrobiłam tego — to naprawdę nie ja…”
„Nie ty?” — Gerald prychnął, puszczając jej podbródek tak, że aż szarpnięciem odrzuciło jej głowę do tyłu. Jego dłoń zsunęła się niżej i brutalnie rozdarła rozpięcie jej ciążowej bluzki.
Z trzaskiem materiał puścił, odsłaniając jasną bieliznę i zaokrąglony ciężar jej brzucha. Nie miał w sobie ani krzty litości — jego wielka dłoń wsunęła się pod cienki stanik, zrywając go na bok, by objąć jej miękką, pełną pierś i ugniatać ją bez hamulców. Palce ścisnęły i drażniły wrażliwy czubek, wyczuwając mimowolne drżenie i narastające w jej ciele gorąco.
Sophia cofnęła się w przerażeniu, skuliła się odruchowo, próbując zasłonić piersi rękami, ale on bez trudu odepchnął je na bok. Surowy wstyd obnażenia spłynął na nią jak ta nieustępliwa ulewa za oknem.
„Jakie to uczucie, kiedy zdzierają z ciebie wszystko do gołej skóry?” — głos Geralda był lodowaty, a spojrzenie cięło po jej bezbronnym ciele: po łuku ciążowego brzucha i po zaróżowionej pełni, którą przed chwilą tak bezpardonowo sponiewierał. „Twoje ciało reaguje od razu, sutek twardnieje jak na zawołanie — i dalej będziesz mi wciskać kit o niewinności? Dokładnie tak znaleziono Claire. Sophia, cokolwiek jej zrobiłaś, ja robię tobie.”
Ledwo te słowa padły, gdy drzwi samochodu się otworzyły, a Gerald wypchnął ją prosto w burzę.
„A!”
Runęła niezgrabnie na mokry od deszczu asfalt, a ostry ból przeszył jej kolana i łokcie. Nim zdążyła wydusić choć jedno słowo, Rolls-Royce ruszył z piskiem i zniknął, a tylne światła rozpłynęły się w ulewną noc.
Deszcz przybrał na sile, wielkie krople biły w nią boleśnie.
Sophia z trudem podniosła się na nogi i rozejrzała desperacko. Nie było tu mowy o złapaniu taksówki — musiała wracać pieszo.
Jedną ręką osłaniając brzuch, a drugą przytrzymując podarte ubranie, zataczała się w stronę willi.
W głowie nieustannie odtwarzały jej się ostatnie trzy lata.
Jej małżeństwo z Geraldem zaczęło się jak układ.
Trzy lata temu jej ojciec, Heath Neville, który całe życie kręcił filmy, osiwiał dosłownie z dnia na dzień po nieudanej inwestycji.
Dziadek Geralda, Mason Churchill, pamiętając, jak rodzina Neville’ów uratowała go lata temu, wyciągnął rękę z pomocą — pod warunkiem, że dojdzie do małżeńskiego sojuszu między obiema rodzinami.
W tamtym czasie dziedzic rodu Churchillów, Gerald, akurat potrzebował małżeństwa, żeby przejąć kontrolę nad rodzinnym funduszem powierniczym.
Wtedy ona wyszła za mąż za Churchilla pełna nadziei, bo od dawna podobał jej się Gerald.
Niestety, on czuł do niej wyłącznie obrzydzenie.
W jego głowie zawsze była zazdrosną i jadowitą kobietą.
Nawet to dziecko — wierzył, że go odurzyła i wślizgnęła się do jego łóżka, żeby je „załatwić”.
Ale to nie była prawda. Nigdy jej nie wierzył, tak jak dzisiaj. To ewidentnie nie miało z nią nic wspólnego, a on i tak był przekonany, że to ona...
Łzy leciały jak zerwany sznur paciorków. Sophia szła i ocierała policzki. Po prawie godzinie wreszcie zobaczyła światła willi.
Deszcz już dawno przemoczył ją do suchej nitki, a z zimna szczękała zębami.
Ledwo pchnęła drzwi wejściowe, uderzyła w nią głośna muzyka.
W salonie młodszy brat Geralda, Michael Churchill, rozwalony na kanapie grał w gry, a po podłodze walały się puste puszki po piwie.
Gdy ją zobaczył, skrzywił usta w szyderczym uśmieszku i zawołał:
— Sophia, głodny jestem. Zrób mi coś do jedzenia, no, rusz się!
Mówił takim tonem, jakby wydawał polecenia służącej.
Sophia, podpierając lekko obolały brzuch, zignorowała go i poszła prosto w stronę schodów.
— Sophia! — Michael nagle cisnął telefonem.
W kilku krokach dopadł ją i złapał za ramię.
— Mówię do ciebie! Ogłuchłaś?
Nachylił się tak blisko, że uderzył ją w twarz odór alkoholu. Jego wzrok, złośliwy i podły, zsunął się na jej nabrzmiały brzuch.
— Za kogo ty się uważasz?! Twoja rodzina zbankrutowała, a dziadek cię z litości przygarnął — jesteś jak znajda, co ją ktoś podniósł z ulicy! Myślisz, że naprawdę jesteś panią Churchill? Spójrz na siebie, gruba jak świnia. Gerald w ogóle zwrócił na ciebie kiedyś uwagę?
— Jak mi porządnie nie usłużysz, to dopilnuję, żeby Gerald rozwiódł się z tobą w mgnieniu oka!
Te jadowite słowa od razu przebiły jej odrętwiałe nerwy.
Sophia szarpnęła się, strząsnęła jego dłoń i poszła na górę.
Za plecami słyszała jeszcze gorsze, coraz bardziej nie do zniesienia bluzgi Michaela.
W sypialni zamknęła drzwi na klucz i powoli osunęła się po nich na podłogę. Całe ciało trzęsło jej się nie do opanowania.
Po ślubie tak bardzo starała się być dobrą żoną — a co dostała w zamian?
Pogładziła brzuch. Głos miała zachrypnięty:
— Maleństwo… czy mama od samego początku popełniła błąd?
W tej samej chwili zadzwonił telefon.
Sophia odebrała.
— Czy rozmawiam z panią Sophią Neville?
W słuchawce odezwał się łagodny kobiecy głos:
— Jestem dyrektorką z firmy medialnej Luminex. Scenariusz, który przesłała pani w zeszłym miesiącu, „Błękitne Miasto”, został zakwalifikowany na Festiwal Filmowy w Cannes, a inwestorzy są zainteresowani jego produkcją. Czy byłaby pani dostępna, żeby wziąć udział w realizacji za dwa miesiące?
Słysząc te słowa, Sophia poczuła się jak we śnie.
Ten scenariusz — pisała go zwinięta w kłębek w kącie gabinetu, przez niezliczone noce, po kolejnych upokarzających odtrąceniach ze strony Geralda.
Osoba po drugiej stronie nadal czekała na odpowiedź.
Sophia spojrzała na ekran telefonu, który już prawie gasł, i nagle w jej oczach coś drgnęło — jakby w popiele pojawiła się iskra.
— Mogę. — Zawahała się ułamek sekundy, a potem jej głos stwardniał, nabrał mocy. — Za dwa miesiące dołączę do ekipy.
Gdy się rozłączyła, podeszła do okna i popatrzyła na tętniący życiem nocny pejzaż miasta. Dłoń położyła na nabrzmiałym brzuchu.
Droga wcale nie była całkiem zamknięta — powinna spróbować.
Noc zgęstniała. Za drzwiami sypialni rozległy się kroki.
Gerald pchnął drzwi. Miał ponurą twarz.
Ostatnie Rozdziały
#269 Rozdział 269
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#268 Rozdział 268
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#267 Rozdział 267
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#266 Rozdział 266
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#265 Rozdział 265
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#264 Rozdział 264
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#263 Rozdział 263
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#262 Rozdział 262
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#261 Rozdział 261
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026#260 Rozdział 260
Ostatnia Aktualizacja: 7/15/2026
Może Ci się spodobać 😍
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












