Księga 2 Rozdział 46

Mariah stała tuż przy drzwiach, jej ręce były splecione, jakby się na coś przygotowywała, wyglądała, jakby była przyzwyczajona do krzyków i przykrych słów Yaldy. Jej ramiona były opuszczone, i wydawała się zupełnie inna niż ta kobieta, którą Yalda widziała uśmiechającą się wcześniej tego ranka.

Gdy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie