Księga 2 Rozdział 48

Willa była wyjątkowo spokojna, kiedy wrócili. Fale były ciche, nie było żadnych pośpiesznych kroków Lokiego, żadnych skrzypiących drzwi, które otwierałyby się, ukazując Marię stojącą gdzieś w cieniu, bladą i drżącą, potrzebującą czegoś od Ioannisa.

Po raz pierwszy od kilku dni cisza wydawała się mi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie