Księga 2 Rozdział 58

Willa była niepokojąco cicha, gdy Ioannis przybył, rodzaj ciszy, która nie była spokojna, ale napięta, miejsce było naładowane oczekiwaniem, jakby wszyscy czekali na jego powrót. Nie tracąc czasu, wszedł do środka z płaszczem przewieszonym przez ramię, jego myśli wciąż były w połowie w pokoju szpita...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie