Księga 2 Rozdział 62

Pokój znów był cichy, taki rodzaj ciszy, który zapada dopiero po tym, jak zbyt wiele zostało powiedziane i zbyt wiele emocji zostało obnażonych. Ioannis leżał obok Yaldy, starając się nie ruszać zbytnio, jedna ręka spoczywała lekko na krawędzi materaca, choć wszystko, czego pragnął, to ją przytulić....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie