Księga 2 Rozdział 67

Pokój był ciężki od zapachu lawendy i piżma ich seksu, atmosfera była duszna i przylegała do skóry Ioannisa jak olej. Maria skomlała pod nim po swoim szczytowaniu, jej dłonie wciąż mocno zaciskały się na jego ramionach, a oddech rwał się w mokrych, szarpanych sapnięciach.

Sięgnęła drżącymi palcami,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie