Księga 2 Rozdział 71

Korytarz był cały biały; białe ściany, białe podłogi, białe płytki sufitowe, które zdawały się ciągnąć w nieskończoność. Yalda przechadzała się po korytarzu. Jej ruchy były już niemal automatyczne; dziesięć kroków do automatu z przekąskami, skręt, dziesięć kroków do drzwi z napisem OIOM, skręt. I ta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie