Rozdział 76

Helikopter przetransportował ich na prywatną wyspę następnego dnia. I po raz pierwszy od długiego czasu, Yalda poczuła się wolna, naprawdę wolna. Czuła się jak balon unoszący się bez przeszkód.

Aleksandria była bezpieczna w Atenach z Eleną i Dimitrisem, którzy nalegali, żeby zostawić ją u nich, aby...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie