Rozdział 152: Layla POV

Mój telefon dzwoni w środę o 8:47 rano i wiem, zanim jeszcze spojrzę na ekran, że to Xavier.

Czekałam na ten telefon, odkąd dwie godziny temu zakończyło się posiedzenie sądu. Sędzia powiedziała, że wyda decyzję szybko — pewnie w połowie tygodnia. Pewnie dziś.

Siedzę w cichym kącie biblioteki, udaj...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie