Rozdział 101

POV JJ

  "To wszystko, co mogę malować," przyznałem, bo June nigdy nie opuściła moich myśli ani serca. Tęskniłem za nią każdego dnia, a mając ją tak blisko, a jednocześnie tak daleko, tylko pogarszało sprawę milion razy.

  Krwawiła na moje płótno odcieniami brązu, czerwieni i czerni. Jadłem, czekają...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie