
Nagroda Złego Chłopaka
Rae Knight · Zakończone · 163.8k słów
Wstęp
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Rozdział 1
Perspektywa June
Poznajcie miejscowego łobuza, Jake'a Jacobsona. Wiem, to brzmi jak masło maślane, prawda? Możecie za to obwiniać jego rodziców. Wszyscy nazywaliśmy go JJ, więc to nie miało znaczenia. JJ nie był złym chłopakiem; po prostu był zbyt dziki na to małe miasteczko, a jego wybryki sprawiły, że prawie wszyscy tutaj uznali go za przestępcę. Złamał kilka przepisów, ale były to raczej drobne wykroczenia, zazwyczaj w wyniku jakiegoś zakładu. JJ nigdy nie odmawiał wyzwania - nigdy. Myślę, że to właśnie przez zakład miał farbowane jaskrawo czerwone włosy. Chociaż, trzeba przyznać, że wyglądał w nich lepiej, niż się spodziewaliśmy, zwłaszcza gdy połączył je z wygolonymi bokami. Jaskrawy kolor podkreślał jego niebieskie oczy, czyniąc go jeszcze bardziej pociągającym.
Na jego ramionach i klatce piersiowej było więcej niż kilka tatuaży. Zdarzało mi się je podziwiać niejednokrotnie. JJ był najbardziej zakazanym owocem w tym miasteczku. Może to właśnie to mnie do niego przyciągało. Jako najbardziej chronione dziecko tutaj, w Lavender Hills, z populacją 1,987, byłam zaintrygowana jego duchami przygody.
Jako Juniper McDaniels, lepiej znana jako June - córka szeryfa, nigdy nie byłam zapraszana na imprezy. Oczywiście wiedziałam o nich; jednak wiedzieć i uczestniczyć to dwie różne rzeczy. Dzisiejsza noc była inna. To była impreza, o której wiedzieli wszyscy dorośli i na którą przymykali oko - w tym mój ojciec. Zawsze odbywała się na wybrzeżu, niedaleko zatoczki, gdzie mamy najczystsze błękitne morze na naszym małym brzegu.
To była nasza ostatnia impreza jako uczniowie liceum. Oznaczała koniec ostatniego roku i początek lata przed studiami. Wielu z nas miało opuścić to miejsce, gotowych uciec od życia w małym miasteczku. Kilku z nas dostało się do Ivy League, a inni rozproszyli się po różnych stanowych szkołach wyższych. Niektórzy zostali tutaj, albo naprawdę lubili to miejsce na tyle, żeby chcieć zostać. A ja? Wybierałam się do Szkoły Sztuki, Harmonia Institute of The Arts.
Z siedmioprocentowym wskaźnikiem przyjęć, byłabym głupia, gdybym nie poszła. Mój ojciec jednak wierzył, że będę uczęszczać na Columbia i studiować prawo karne. Nie zamierzałam go poprawiać, a ponieważ Harmonia Institute współpracowała blisko z Columbia, nie wydawało się to zbyt daleko idącym kłamstwem... może.
"Ej JJ! Zakładam się, że nie skoczysz do wody z klifu!" Kason, nasz gwiazdor futbolu - który w jakiś sposób miał całe to miasteczko owinięte wokół swojego palca - krzyknął. Kason myślał, że jest Bogiem wśród ludzi, prawdopodobnie dlatego, że to miasteczko czciło utalentowanych piłkarzy. Chociaż był największym chamem z nich wszystkich, dorośli byli oszukani jego fałszywym wizerunkiem dobrego chrześcijańskiego chłopca, który ciężko się uczył i dobrze grał.
Klif nie był najbezpieczniejszym miejscem do skakania, jeśli nie miało się umiejętności nurkowania, ale to nie powstrzymało JJ od powiedzenia "łatwizna" i ruszenia ścieżką. Obserwowałam, jak ściąga swoją bezrękawną bluzę, podziwiając jego kolorowe tatuaże, gdy przechodził obok mnie. Musiał to zauważyć, bo rzucił mi oczko. Moje policzki zarumieniły się, mimo że próbowałam to powstrzymać.
"Nie rób tego, stary. To niebezpieczne, wiesz o tym." Najlepszy przyjaciel JJ, Rodney Thompson, próbował go powstrzymać, ale nie było mowy o powstrzymaniu JJ, gdy już przyjął wyzwanie.
"Eh, dam radę, Rodster," powiedział, przechodząc obok niego.
Rodney patrzył z niepokojem, jak JJ wspina się na klif. Tiffany Johnson, dziewczyna Rodney'a od dwóch lat i jedyna inna przyjaciółka JJ, chwyciła jego dłoń w geście pocieszenia, patrząc na rozwijającą się scenę przed nimi. Cała uwaga była teraz skierowana na JJ, co wydawało się mu odpowiadać. Robił z tego show, skacząc i machając rękami, żeby zachęcić tłum do kibicowania mu, i kibicowali, wszyscy oprócz jego prawdziwych przyjaciół... i mnie.
Wszyscy patrzyliśmy z zaciekawieniem, jak JJ stoi na krawędzi.
Przez chwilę myślałam, że zdrowy rozsądek wziął górę, ale potem skoczył, uderzając w wodę z wielkim pluskiem. Wszyscy patrzyliśmy w napięciu, szukając tej czerwonej czupryny, która miała się wynurzyć, ale sekundy mijały i nic. Na początku myślałam, że może się wygłupia.
Im dłużej czekaliśmy, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że coś poszło nie tak.
"Koniec imprezy!" ktoś krzyknął, sprawiając, że wszyscy zaczęli pakować swoje rzeczy i biec w stronę swoich samochodów. Nikt nie chciał stracić stypendium lub sponsorów za udział w imprezie, gdzie było nieletnie picie, a ktoś zginął.
Rodney i Tiffany stali nieruchomo, z przerażeniem wymalowanym na twarzach. To ja rzuciłem się do oceanu, prosto w stronę skalistego brzegu klifu.
Musiałem być ostrożny. Fale mogły mnie przycisnąć do ostrego klifu, powodując, że ratownik JJ-a sam potrzebowałby ratunku. Na szczęście byłem silnym pływakiem, nawet na poziomie krajowym. W tym miasteczku nie było wiele do roboty, zwłaszcza gdy ludzie bali się ze mną wychodzić ze względu na mojego ojca. Większość czasu spędzałem więc w basenie lub w oceanie, albo pisząc swoje piosenki w lesie za moim domem.
Nie zajęło mi długo, aby dotrzeć do miejsca, gdzie skoczył, nurkując, aby go znaleźć. Słona woda piekła mnie w oczy, zmuszając do ich zamknięcia częściej, niż bym chciał. Tym razem, jego charakterystyczne rude włosy pomogły mu, gdyż zobaczyłem go dryfującego z prądem przy krawędzi klifu. Zazwyczaj jego rude włosy zdradzały go, gdy łamał prawo, ale tej nocy uratowały mu życie.
Zahaczyłem rękę pod jego pachę, zablokowując ją i kopiąc nogami tak mocno, jak tylko mogłem, aby wypłynąć na powierzchnię. Moje płuca były gotowe pęknąć, kiedy moja głowa przebiła powierzchnię wody, biorąc ogromny wdech. Prawdopodobnie było to słychać z brzegu. Płynąłem w stronę Rodney'a i Tiffany, którzy pomogli mi wyciągnąć JJ-a na brzeg.
"Dzwońcie na 112, myślę, że uderzył się w głowę," poleciłem, pozwalając, aby szkolenie awaryjne, które tata mi wpajał, zadziałało. JJ nie oddychał, a krew z jego rany na głowie plamiła piasek pod nim, zmieniając go w dziwny odcień burgundu. Zdjąłem koszulkę, wiedząc, że mam pod spodem strój kąpielowy. "Użyj tego i przyłóż do rany. Musisz naprawdę mocno nacisnąć, jakbyś próbował zatrzymać tryskający wąż." Podałem mu swoją koszulkę, podczas gdy Tiff dzwoniła po karetkę.
Zacząłem reanimację, licząc w głowie, gdy naciskałem z całej siły na jego klatkę piersiową. Utrzymywałem rytm do piosenki "Staying Alive", kontynuując uciski. Gdy nadszedł czas, uniosłem jego podbródek, zatkałem nos i wdmuchnąłem powietrze do jego ust. To nie tak wyobrażałem sobie pierwszy pocałunek z chłopakiem. Chyba takie jest życie, zawsze rzuca ci nieoczekiwane wyzwania, żeby ci dopiec. Kontynuowałem, aż w końcu się poruszył, przewracając się na bok i kaszląc wodę, którą połknął. Jego oczy spojrzały na mnie, a potem na Rodney'a i Tiffany.
Widząc go przytomnego i czujnego, mogłem wreszcie opaść na ziemię, pozwalając, aby moje mięśnie się rozluźniły. Adrenalina wciąż płynęła w moich żyłach i wiedziałem, że jeszcze przez jakiś czas tak będzie. Słyszałem nadjeżdżające syreny, gdy JJ mówił, dając mi znać, że nie doznał poważnych uszkodzeń mózgu. Nie byłem lekarzem, więc pozwoliłem profesjonalistom ocenić jego stan.
"To chyba nie był najlepszy pomysł," powiedział JJ, uśmiechając się, jakby to była zabawa.
"Nie żartuj, ty kretynie," warknąłem, mimo że nie mówił do mnie.
Myślę, że to zaskoczyło obydwu chłopaków, ponieważ żaden z nich wcześniej ze mną nie rozmawiał. Szczerze mówiąc, wydawało mi się, że wszyscy w miasteczku myślą, że jestem jakimś świętym, który nie przeklina i przestrzega każdej zasady. Druga część była prawdziwa, wiedząc, że tata zamknąłby mnie, gdybym tylko złamał jakąś zasadę. Był surowszy wobec mnie niż wobec innych nastolatków w miasteczku.
Będąc moim ojcem, oczekiwał ode mnie więcej, tak sądzę. Mimo to, nie byłem świętym. Po prostu nie pakowałem się w kłopoty jak reszta.
"Ona mówi." JJ uniósł brwi na mój widok, wciąż zachowując się żartobliwie. Musi być w porządku, jeśli siedzi tu i żartuje, prawda?
Przyjechali ratownicy, kazali nam się odsunąć, sprawdzili go i umieścili na desce, którą potem przenieśli do karetki. Rodney i Tiffany ruszyli w stronę swojego samochodu, ale zatrzymali się przed nim, odwracając się do mnie.
"Nie jedziesz?" zapytał Rodney, zaskakując mnie.
Ostatnie Rozdziały
#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#166 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












