Rozdział 101

ALERA

Rina mija mnie w pośpiechu i popycha drzwi, otwierając je na oścież.

Idę za nią, ale ona zastępuje mi drogę i syczy:

— Trzymaj się z dala.

Drzwi trzaskają mi przed nosem.

Chwytam za klamkę, ale ani drgnie.

— Elena! — mój głos się łamie, lecz nie pada żadna odpowiedź; tylko stłumione szloc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie