Rozdział 152

ALERA

Dante odrywa wzrok od drogi i zerka na mnie w dół.

Serce podskakuje mi aż do gardła. Szybko odwracam wzrok, zmuszając się do cichego wdechu przez nos.

Tak. Naprawdę muszę się stąd wynieść, bo to coś, ta głęboka miłość do niego, tylko rośnie i nie zamierza się zatrzymać w najbliższym czasie....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie