Rozdział 27

DANTE

Przez przydymioną szybę obserwuję, jak Alera pędzi w stronę szpitala.

Suknia faluje za nią, w jednej dłoni ściska szpilki, w drugiej torebkę. Włosy ma lekko w nieładzie. Ani razu się nie ogląda, nawet gdy dociera do szpitalnych drzwi.

Nie wołam za nią.

Kiedy znika mi z oczu, odwracam się o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie