Rozdział 85

ALERA

— Przestań! — krzyczę. — Puść mnie!

Śmieją się. Valerie stoi obok i patrzy, jakby to była rozrywka. Denise szarpie mocniej, a moja głowa odskakuje do tyłu. Oczy pieką mnie od łez, upokorzenie zalewa mnie gorącą, ostrą falą.

Głosy odbijają się echem. Zbiera się więcej ludzi. Błysk aparatu oś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie