Rozdział 8

Gabriel’s POV

Środa nadeszła szara i deszczowa, jakby niebo nad Nowym Jorkiem postanowiło odzwierciedlić dokładnie to, co czułem w środku.

Nie spałem dobrze od dwóch dni. Dwa dni myślałem o piątkowym spotkaniu z Victorią. Dwa dni analizowałem każdy szczegół śledztwa dotyczącego tego, kto podał nar...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie