Rozdział 9

Perspektywa Aurory

Coś było nie tak z Gabrielą. Wiedziałam to od chwili, gdy weszła do kuchni tego ranka – z tym uśmiechem, który był zbyt jasny, z tym śmiechem, który był zbyt wymuszony, z tymi oczami, które nie do końca spotykały się z moimi.

Matka zawsze wie.

Dwadzieścia siedem lat wychowywani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie