Rozdział 65

POV Lucía

Wróciłam do szpitala jak automat.

Jedna noga przed drugą. Oddychałam tylko dlatego, że moje ciało mnie do tego zmuszało. Ale w środku byłam martwa. Całkowicie martwa. Bo właśnie pożegnałam się z Gabrielem. Po raz drugi. Na zawsze. I tym razem było gorzej. Bo go pocałowałam. Bo pozwoliła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie