Rozdział 67

POV Gabriel

Garnitur był idealny. Włoska tkanina, nieskazitelne krawiectwo. Czarny z szarym jedwabnym krawatem. Wyglądałem dobrze. Najlepiej, jak kiedykolwiek. A w środku czułem się kompletnie martwy.

Dwa i pół miesiąca bez snu. Dwa miesiące od tego pocałunku w ogrodzie Millbrook. Odkąd zaoferowa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie