Rozdział 18. Atak.

Gael’s POV

Obudziłem się przed nią. Byliśmy nadal nadzy wśród prześcieradeł i płatków, a ja czułem jej ciepłe ciało spoczywające na mojej piersi. Jej ręka leżała na moim brzuchu, a jej oddech był powolny i równomierny. Wydawało się, że świat zewnętrzny nie miał tu do nas dostępu.

Patrzyłem na nią w ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie