Rozdział 75

POV Gabriela

Suknia była więzieniem z koronki i satyny. Biała. Dziewicza. Pieprzone kłamstwo zszyte jedwabną nicią. Patrzyłam na siebie w lustrze w katedralnej garderobie i widziałam tylko czternastotygodniową ciężarną kobietę, udającą, że to jest to, czego chce. Udającą, że Dante Harrington jest m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie