Rozdział 77

POV Gabriela

Paryż był piękny. Nie spodziewałam się tego. Nie oczekiwałam niczego od tego miesiąca miodowego poza znoszeniem Dantego i liczeniem dni do powrotu do Nowego Jorku. Ale ten tydzień był inny. Dziwnie spokojny. Prawie przyjemny.

Dante był idealny. Może zbyt idealny. Uważny, ale nie nachal...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie