Rozdział 79

POV Gabriel

Obudziłem się o szóstej rano, jak co dzień od ślubu. Nie przez budzik, tylko dlatego, że moje ciało było już wytrenowane, żeby zwiać, zanim Victoria zejdzie na śniadanie. Trzydzieści minut wolności, zanim zacznie się codzienny spektakl udawania, że mamy normalne małżeństwo.

Wziąłem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie