Rozdział 25 - Złamane malarstwo

POV Aurora

Wróciliśmy z plaży z opaloną skórą i lżejszymi duszami. Czasami świat wydawał się polem bitwy, ale tamten weekend był prawdziwą przystanią. Bez wiadomości, bez ciekawskich spojrzeń, bez rzeczywistości innych niż te, które szeptały przez pieszczoty, uśmiechy i śmiech pod gwiazdami.

Ale wr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie