Rozdział 150

Wypis wypadł we wtorek o dziesiątej rano.

Lekarka weszła do sali numer cztery z najnowszymi wynikami krwi na tablecie i z uśmiechem, na który Lucía czekała osiem dni.

— Białe krwinki w normie. CRP w normie. Kontrolne RTG czyste. Saturacja dziewięćdziesiąt osiem procent bez wspomagania. Ten chłopak...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie