Rozdział 42 - Prawda pod popiołem

POV Aurora

Od zniknięcia Gabrieli, czas stał się zamazaną plamą między bezsennością a łzami. Nie wiedziałam, jaki był dzień. Nie pamiętałam, ile razy karmiłam Gabriela, czy się kąpałam, czy jadłam cokolwiek poza zimną zupą. Wszystko kręciło się wokół pustki... pustego miejsca w kołysce, moich pusty...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie