Rozdział 46 - Przebudzenie Aurory

POV Aurora

Strach nie był już opcją. Przez tygodnie byłam zagubiona w gęstej mgle—między pieluchami, płaczem, spotkaniami i ciszą naładowaną poczuciem winy. Każdy kąt rezydencji przypominał mi o Gaelu: jego śmiech w jadalni, jego zapach na pościeli, jego cień przy łóżeczku. Ale płacz za nim dzień p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie