Rozdział 66

POV Aurora

Cisza w rezydencji była przytłaczająca, kiedy wróciłam. Darío czekał na mnie w głównej sali, razem z Amelią i Gracielą. Ich wyrazy twarzy odzwierciedlały moje własne: zaniepokojenie i determinację. Nie traciłam czasu.

— Bella jest tutaj. Widziałam ją dzisiaj. Przyszła, żeby mi grozić... ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie