Rozdział 7 - Miejsce, w którym wciąż jestem sobą

PUNKT WIDZENIA AURORY

Opuszczałam szpital z ciężkim sercem.

Moje oczy były suche, ale wewnątrz czułam głęboki ból. Jakby ktoś wydrążył mi klatkę piersiową, kawałek po kawałku, odbierając mi każdą z moich pewności.

Bella płakała.

Mój ojciec bronił tego przeklętego kontraktu, jakby to było jakieś wie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie