Rozdział 85

POV GAEL

Obudziłem się powoli, czując na sobie ciężar niezliczonych spojrzeń. Pokój był pełen: Graciela, Amelia, Ana, Clemente, maluchy, Aurora... wszyscy zdawali się wstrzymywać oddech. Zajęło mi kilka chwil, by zrozumieć, gdzie jestem. Moje ciało wciąż drżało — nie z powodu osłabienia, lecz czego...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie