Rozdział 88

POV AURORA

Ból skurczów był ostry, ale mnie to nie przerażało. To był inny rodzaj bólu, taki, który przynosi życie, przypominając mi, że po tylu bitwach i łzach, zaraz będę trzymać w ramionach owoc miłości, która przetrwała śmierć, czas i nienawiść. Gael był przy mnie, mocno ściskając moją rękę. Cz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie