Rozdział 36 - Nie wiem, jak przetrwać dziś

{Punkt widzenia: Daisy}

„W zasadzie byłam we właściwym miejscu o niewłaściwym czasie, więc mnie porwał”.

Słowa zabrzmiały zdecydowanie zbyt swobodnie jak na coś, co powinno iść w pakiecie z syrenami, migającymi światłami i co najmniej jednym terapeutą.

— No cóż… jego ludzie — dodałam, poprawiając...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie