Rozdział 174 Trzeci epilog

Aodhan

Śpiewam do niej, kiedy czuję ją po drugiej stronie.

Bywały lata, kiedy otwierało się tylko na tyle, żeby mnie dręczyć. Blade grzyby przebijają się przez trawę przeżartą solą na naszej małej wyspie pośrodku śmiertelnego morza; ich krąg jest doskonały, a ich przejście bezużyteczne. Stałe...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie