Nie Wchodź do Kręgu Wróżek

Nie Wchodź do Kręgu Wróżek

Sheridan Hartin · Zakończone · 187.7k słów

503
Gorące
35.9k
Wyświetlenia
2.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Rae Meadowlark całe życie spędziła w małej chatce w lesie, wychowywana przez babcię, która napełniała jej głowę dawnymi podaniami i niemożliwymi przestrogami. „Nigdy nie wchodź do kręgu wróżek. Nigdy nie ufaj cichej ścieżce. Nigdy nie oddawaj swojej krwi starym miejscom”. Rae nigdy nie sądziła, że cokolwiek z tego jest prawdą. Aż babcia umiera, zostawiając Rae samą z chatką, lasem i wszystkimi dziwnymi ochronnymi przedmiotami poukrywanymi po kątach domu. Gdy Rae je usuwa i próbuje odnaleźć siebie na nowo, jeden nieostrożny krok prowadzi ją prosto przez krąg wróżek i do świata, którego nigdy nie miała zobaczyć.

Świata, w którym Cian z Hollow Hill czekał w kajdanach.

Upadły książę fae, zbrutalizowany latami niewoli, Cian jest ostatnim żyjącym dziedzicem dworu od dawna uznawanego za zniszczony. Jego wrogowie chcą ukrytych dróg prowadzących do jego ludu i przez lata przelewali jego krew, by zmusić te pradawne ścieżki do otwarcia się. Zamiast tego droga odpowiada Rae.

Teraz, uwięziona w krainie pogrzebanej magii, okrutnych dworów i starych praw spisanych na długo, zanim ludzie nauczyli się bać ciemności, Rae zostaje wciągnięta na orbitę mężczyzny równie niebezpiecznego, co złamanego.


Małe białe kwiatki znaczą zieloną trawę wewnątrz kręgu jak piegi, a sama trawa wydaje się tam jakaś miększa, jaśniejsza. Głos Nanny znów trzepocze w moich wspomnieniach.

— Nie wchodź do kręgu wróżek. — Robię kilka powolnych kroków naprzód, bardziej rozbawiona niż cokolwiek innego.

— Ty dramatyczna stara kobieto — mruczę.

Rozdział 1

Rae

Poranne światło wypala mi gałki oczne. No dobrze. Dzień dobry, świecie. Zsuwam patchworkową kołdrę i stawiam stopy w puchatych skarpetkach na drewnianej podłodze chatki. Mojej chatki. To wciąż brzmi dziwnie. Od zeszłego tygodnia należy do mnie. Wcześniej należała do Nanny, a ja po prostu myślałam o niej jak o domu — małej chatce w lesie, w której dorastałam. Tam, gdzie w kuchni wisiały suszące się zioła, a na każdym parapecie stały wyszczerbione słoiki pełne polnych kwiatów, i gdzie nigdy nie wolno mi było gwizdać po zmroku, bo podobno w ten sposób zapraszało się kłopoty. Teraz jest moja.

Kurz unosi się w smudze słońca, która przecina łóżko i pada prosto na moją twarz. Łaskocze mnie w nos i kicham tak mocno, że od razu budzę się na dobre.

— Dobra — mruczę. — Dziś przestajemy być nawiedzani i zaczynamy być produktywni. Krok pierwszy: otworzyć wszystkie okna. Krok drugi: Fleetwood Mac. Głośno. Krok trzeci: herbata. To brzmi jak porządny plan na odzyskanie własnego życia.

Podłoga skrzypi pod moimi stopami, kiedy przechodzę przez chatkę i otwieram pierwsze okno nad zlewem. Do środka wpada chłodne poranne powietrze, niosąc zapach wilgotnej ziemi i nagrzanych słońcem liści. Otwieram kolejne okno, potem następne, aż całe to miejsce znowu zaczyna sprawiać wrażenie, jakby oddychało. Nanna zawsze mówiła, że domy potrzebują powietrza, tak samo jak ludzie. Ściska mnie w gardle, ale przełykam to. Nie. Nie dzisiaj. Dzisiaj nie jest od siedzenia w żałobie. Dzisiaj jest od sprzątania.

Ze starego głośnika na półce z trzaskiem rozbrzmiewa Fleetwood Mac, a ja podkręcam głośność, aż muzyka otula drewniane ściany i wpycha zastaną ciszę w kąty. Potem nastawiam czajnik, robię sobie herbatę i biorę się do pracy. Zaczynam od zdejmowania małych suszonych pęczków przewiązanych sznurkiem, potem zbieram słoiki z rzeczami, które kiedyś może były przydatne. Zabieram maleńkie miseczki z solą stojące po kątach, wyciągam żelazne gwoździe wbite w framugi drzwi i rozwiązuję wszystkie gałązki jarzębiny przywiązane nad drzwiami wyblakłą czerwoną nicią. W różnych dziwnych miejscach w całej chatce wiszą materiałowe woreczki i je też zbieram, odkładając jeden po drugim na kuchenny stół.

Za każdym razem, gdy usuwam jedno z tych dziwnych małych zabezpieczeń Nanny, czuję się lżej, jakbym razem z nimi usuwała z domu ten dawny ciężar. Wiem, że to brzmi okropnie. Kochałam ją. Nadal ją kocham. Tęsknię za nią tak bardzo, że potrafi mnie to uderzyć prosto w pierś przez coś tak głupiego jak widok jej kubka przy zlewie albo jednego z jej kardiganów, który wciąż wisi na haczyku przy drzwiach. Ale nie mogę wiecznie żyć pośród jej rytuałów.

Jako dziecko myślałam, że Nanna połowę z tego wymyślała, żeby powstrzymać mnie przed dzikim bieganiem po lesie. Miała tyle zasad i żadna z nich nie miała sensu. Nigdy nie wychodź boso po zachodzie słońca. Nigdy nie krwaw w starych miejscach. Nigdy nie idź ścieżką, jeśli ptaki nagle cichną. I cokolwiek zrobisz, przenigdy nie wchodź w krąg wróżek. Zakładałam, że to wszystko bierze się z tego, że była bardzo stara i bardzo oddana swojej małej inscenizacji.

Stopą zgarniając z podłogi kilka jagód, podchodzę do kuchennego okna, rozwiązuję wiszący tam maleńki woreczek i rzucam go na rosnący stos na stole.

— No — mówię. — Już dużo mniej wiedźmowato.

Z kubkiem herbaty w dłoni stoję pośrodku chatki i rozglądam się wokół. Wciąż pełno tu jej śladów, ale szczerze mówiąc, jeśli teraz będę dalej sprzątać, to naprawdę mogę się rozpłakać do wiadra z mopem. Las wydaje się o wiele bardziej kuszący. Kończę herbatę, płuczę kubek i idę do swojego pokoju. Przekopuję komodę, aż znajduję swoje ulubione dzwony, miękkie od znoszenia i w wyblakłe kwiaty. Nanna nazywała je moimi spodniami dziecka księżyca. Wciągam je na siebie, a potem przeciągam przez głowę bladożółtą koszulkę. Na przodzie, wyblakłymi białymi literami, widnieje napis: POKÓJ NA ŚWIECIE. Potem zdejmuję skarpetki i rzucam je na łóżko. Dzisiaj muszę poczuć ziemię pod stopami.

Zdejmuję koszyk z haczyka obok drzwi, wychodzę na zewnątrz i uśmiecham się. Ciepło spływa na mnie, gdy słońce dotyka mojej skóry. Deski są chłodne pod stopami, a rozmaryn i mięta, dziko rosnące w starej grządce z ziołami, pachną przepięknie. Przez chwilę stoję na ganku i wdycham ten zapach. — Dobra — mruczę do drzew. — Spróbujmy jeszcze raz.

Idę ścieżką, która zakręca przy boku chatki i wślizguje się do lasu. Od razu powietrze staje się chłodniejsze w cieniu, a ziemia mięknie pod moimi stopami. Kucam przy pierwszym napotkanym jeżynowym gąszczu i zaczynam zbierać jeżyny, wrzucając te najdojrzalsze do koszyka, jedną po drugiej. Kilka trafia też prosto do moich ust, bo Nanna zawsze mówiła, że krzaki z jagodami pobierają podatek. — Jedna do koszyka, jedna dla mnie — mamroczę. — Tak jest sprawiedliwie.

Idę dalej, kiedy na dnie koszyka zbiera się już warstwa owoców. Mijam powalone drzewo, po którym kiedyś ćwiczyłam równowagę. Krzywą brzozę z łuszczącą się korą. Mały skrawek niebieskich kwiatków przy płaskim kamieniu, na którym Nanna zawsze zabraniała mi siadać, bo niektóre miejsca należały do rzeczy, których nigdy nie widzimy.

Ścieżka opada w stronę strumyka i przez jakiś czas nią idę, zrywając po drodze owoce z drzew. Niewielkie wzniesienie przed sobą wyznacza skraj polany, którą dobrze znam. Rosną tam grzyby i dzikie kwiaty, jeśli jest odpowiednia pora roku. Nanna nienawidziła tej polany. — Niektóre miejsca są przejściami, Rae-girl. Nie stawiaj stóp tam, gdzie świat wydaje się zbyt nieruchomy. Mimo to wspinam się na wzniesienie, bo nie mam już ośmiu lat, a przejścia w tym przypadku pewnie oznaczają węże albo grząski teren.

Polana jest mała, okrągła i zalana słońcem, a tam, wtulony w trawę niczym coś ułożonego przez ostrożne dłonie, znajduje się idealny krąg bladych grzybów. Unoszę brwi. — No proszę. — Zieloną trawę wewnątrz kręgu nakrapiają drobne białe kwiatki, a sama trawa wygląda tam jakoś bardziej miękko. Jaśniej. Robię kilka kroków bliżej, bardziej rozbawiona niż cokolwiek innego. — Nie wchodź do wróżkowego kręgu. Głos Nanny odzywa się w mojej głowie. Uśmiecham się i cicho parskam śmiechem. — Ale z ciebie była dramatyczna stara kobieta.

Wtedy po mojej skórze przesuwa się powiew, na tyle chłodny, że unosi drobne włoski na moich ramionach, i mój uśmiech blednie. Polana wydaje się… dziwna. Zerkam w górę, ku drzewom. Ptaki umilkły. Wszędzie indziej w tym lesie nigdy się nie zamykają. Ćwierkają, kłócą się, szeleszczą i śpiewają jak mali opierzeni wariaci. Ale tutaj słychać tylko szelest liści i dźwięk mojego własnego oddechu. Znów patrzę na krąg bladych grzybów. Między mną a najbliższym białym kapeluszem leży pas słońca. Wymyka mi się cichy śmiech. — Dobra, jeśli tam wejdę i nic się nie stanie, to sama będę cię potem straszyć.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

36.8k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

164.2k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.1k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

19.5k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.4k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

409.4k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

148.5k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

243.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.2k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.