Rozdział 90

Rozdział 90

Wszedłem do gabinetu Margaret bez pukania.

Podniosła wzrok znad komputera, zaskoczona. Rzadko do niej zaglądałem — zazwyczaj to ona przychodziła do mnie.

— Chcę codziennych aktualizacji projektu rebrandingu — powiedziałem.

Bez wstępów. Bez tłumaczenia.

Margaret odstawiła kawę....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie