Rozdział 197 Konfrontacja publiczna

W obliczu lawiny oskarżeń, Elena była całkowicie bezradna.

"Nie uderzyłam go," powtarzała wciąż, jej głos stawał się coraz bardziej rozpaczliwy. "To on mnie pierwszy popchnął. Nigdy nie dotknęłam go ręką."

"To nie byłam ja. To nie byłam ja."

Dziennikarze całkowicie ignorowali wyjaśnienia Eleny. W...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie