Rozdział 284: Poświęćmy czas na zabawę

Ostry ból na twarzy przyniósł Elenie moment jasności.

Tymczasem Mandy podniosła wysoko podbródek, patrząc na Elenę z góry z arogancją.

Skrzywiła się i powiedziała: "Elena, zaskoczona, że to ja? Myślałaś, że już nie żyję? Że zginęłam z rąk Harrisona?"

"Powiem ci, wciąż żyję. Te piekielne dni spędz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie