Rozdział 396 Dlaczego?

Amelia zamrugała ze zdziwienia, wpatrując się przez przednią szybę.

— Kescilly? — powtórzyła, próbując zrozumieć to imię. — Co to w ogóle za imię? Na pewno tak się to pisze? — zapytała.

— Taką pisownię znaleźliśmy w dokumentach, które przejrzeliśmy — wyjaśnił pan Collins. — Nie chcę jednak, żeby u...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie