Rozdział 164 Rozdział 163

Jessa

Do czasu, gdy zadzwonił ostatni dzwonek, ledwo mogłam usiedzieć w miejscu.

Nie w ten panikujący sposób, jak kiedyś czułam się, idąc korytarzem — przerażona, że ktoś coś powie albo zaśmieje się za moimi plecami. To było inne.

To było... ciepłe. Motylkowe. Trochę elektryczne.

A wszystko dlat...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie