
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
sunsationaldee · Zakończone · 283.4k słów
Wstęp
Rozdział 1
Jessa
Siedem lat wcześniej
Dorastanie jako bliźniak brzmi fajnie, prawda? Wbudowany najlepszy przyjaciel, ktoś, kto zawsze cię wspiera, ktoś, kto rozumie cię bez słów. Tak było przez pierwsze dziesięć lat mojego życia.
Mój brat bliźniak, Jackson, był centrum mojego świata. Byliśmy bliźniakami dwujajowymi, ale różniliśmy się we wszystkim. Jackson był wysoki, szczupły, wysportowany i potrafił zaprzyjaźnić się z każdym. Ja byłam niska, trochę pulchna, nieśmiała do bólu i zwykle potykałam się o własne nogi.
Ale to nigdy mi nie przeszkadzało. Nie potrzebowałam miliona przyjaciół. Miałam Jacksona. Był moim najlepszym przyjacielem, moją drugą połową, moją osobą.
Zawsze byliśmy tylko we dwoje. Nasza mama pracowała bez przerwy, żeby utrzymać nas przy życiu, więc większość czasu spędzaliśmy tylko we dwoje. Może dlatego tak mocno trzymaliśmy się razem.
„Jax, chcę iść do domu,” jęknęłam, ciągnąc nogi, podczas gdy on rzucał piłkę z ręki do ręki.
„Jess, wyluzuj. Powiedziałem nowemu chłopakowi, że spotkam się z nim tutaj, żeby porzucać piłkę,” powiedział, jego brązowe oczy skupione na boisku, jakby już grał w NFL.
„To jest nudne.” Usiadłam na trawie.
Westchnął, sięgnął do kieszeni i rzucił mi batonik musli. „Masz. Masło orzechowe. Twoje ulubione.”
Natychmiastowy poprawiacz nastroju. „Tak! Dzięki, Jax.”
Podczas gdy rozrywałam opakowanie, wyprostował się, spoglądając na wejście na boisko. „To on.”
Chłopak w naszym wieku szedł w naszym kierunku, z piłką pod pachą. Miał ciemne, niechlujne brązowe włosy i najzieleńsze oczy, jakie kiedykolwiek widziałam. Takie oczy, które od razu zauważasz. A jego rzęsy? Długie na tyle, żeby mnie zazdrościć.
„Cześć,” powiedział do Jacksona.
„Cześć, Noah. To moja bliźniaczka, Jessa.”
Podniosłam się szybko, strzepując trawę z dżinsów. Moje usta poruszały się szybciej niż mózg. „Wow... masz naprawdę długie rzęsy. Jak na chłopaka.”
Policzki Noaha zarumieniły się. „Uh, dzięki?”
Jackson jęknął. „Przepraszam, czasem nie ma filtra.”
„Chciałam tylko powiedzieć, że są... ładne,” próbowałam, pragnąc zniknąć.
„Jess, może usiądziesz, podczas gdy my porzucamy piłkę,” mruknął Jackson.
„Ona nie gra?” zapytał Noah.
Pokręciłam głową, zanim Jackson zdążył odpowiedzieć. „To nie moja bajka.”
„Nie. Gdyby próbowała rzucić, pewnie by się przewróciła,” zażartował Jackson.
Udawałam, że mnie to nie obchodzi, siadając z powrotem na bocznej linii, ale moje oczy ciągle wędrowały w stronę Noaha, gdy on i Jackson rzucali piłkę. Nie tylko był przystojny — był też cichy. Prawie nieśmiały. Coś w nim sprawiało, że chciałam, żeby mnie polubił.
Po skończeniu, Jackson klepnął go po plecach. „Masz dobrą rękę.”
„Dwaj starsi bracia nauczyli mnie kilku rzeczy,” Noah wzruszył ramionami.
„Och! Więc są twoimi najlepszymi przyjaciółmi, jak ja i Jackson?” zapytałam z entuzjazmem.
„Nie. Są po prostu... braćmi. Nie mam naprawdę najlepszego przyjaciela.”
Serce mi się ścisnęło. „To powinieneś go sobie znaleźć. Ja i Jackson robimy wszystko razem. Jest najlepszym najlepszym przyjacielem, jakiego można mieć.”
Noah spojrzał na Jacksona. Jackson tylko wzruszył ramionami. Noah lekko skinął głową, jakby zrozumiał przesłanie.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo się myliłam.
Miesiąc później
„Nie chcę iść do kina, Jax!” jęknęłam, krzyżując ręce.
„Za późno. Noah i ja chcemy zobaczyć nowy film Marvela. Nie możesz zostać sama w domu.”
„Zawsze robimy to, co ty i Noah chcecie. A co ze mną?”
Westchnął. „Jess, kocham cię. Ale czasami chcę robić coś bez ciebie. Musisz znaleźć sobie własnych przyjaciół.”
To bolało bardziej, niż chciałam przyznać.
Dzwonek do drzwi zadzwonił, a Noah wszedł z typowym dla siebie uśmieszkiem.
„Cześć.”
„Jess, załóż buty,” rozkazał Jackson.
„Ona też idzie?” zapytał Noah.
„Tak. Mama jest w pracy. Ja się nią opiekuję.”
„Opiekujesz się?” warknęłam. „Jesteśmy w tym samym wieku! Nie opiekujesz się mną.”
„Jestem starszy o dwanaście minut,” odparł Jackson.
Noah zachichotał. „Zachowuje się jak dziecko.”
Wściekła poszłam po buty, ale zatrzymałam się w połowie schodów, gdy usłyszałam głos Noaha:
„Stary, twoja siostra to taka maruda. Szkoda, że musi się z nami włóczyć.”
Odpowiedź Jacksona była jak nóż, który najgłębiej mnie zranił. „Mów mi o tym.”
W kinie próbowałam zapomnieć. „Jax, możemy kupić popcorn? Z dodatkowym masłem?”
Noah uniósł brwi. „Naprawdę potrzebujesz tego dodatkowego masła?”
Zacisnęłam pięści. „Tak. Lubię to.”
Jackson podał mi kilka banknotów. „Kup sobie coś małego.”
Ruszyłam w stronę kolejki po przekąski i wtedy znów ich usłyszałam.
„Ona zawsze musi coś jeść,” mruknął Noah.
„Tak,” Jackson odpowiedział z cichym śmiechem. „Czasami wstyd się z nią pokazać.”
Te słowa zabolały bardziej niż jakikolwiek cios. Mój własny brat bliźniak — mój najlepszy przyjaciel — wstydził się mnie.
„Hej, twoja kolej,” powiedziała dziewczyna za mną delikatnie.
Pokręciłam głową. „Zmieniłam zdanie.”
Zmarszczyła brwi. „Wszystko w porządku?”
„Nie,” szepnęłam. „Chyba straciłam najlepszego przyjaciela.”
Przyglądała mi się, a potem powiedziała: „Jestem Mariah. Jesteśmy w tej samej klasie, prawda? Ty jesteś Jessa. Bliźniaczka Jacksona.”
„Tak.”
„Na jaki film miałaś iść?”
„Na jakiś o superbohaterach.”
Mariah uśmiechnęła się złośliwie. „Zostaw to. Chodź ze mną. Jest nowa komedia. Główny aktor jest o wiele przystojniejszy.”
Zanim zdążyłam zdecydować, pojawili się Jackson i Noah.
„Jess, czemu tak długo?” zapytał Jackson. „O, cześć, Mariah.”
Mariah uśmiechnęła się słodko. „Cześć. Jessa i ja idziemy na komedię zamiast.”
Jackson wzruszył ramionami. „Dobrze. Spotkajmy się w holu później.”
Gdy on i Noah zniknęli, Mariah pociągnęła mnie w stronę swojego kina.
„Chodź. Potrzebujesz się pośmiać.”
Spojrzałam ostatni raz na oddalającą się sylwetkę brata.
Ukradł mi najlepszego przyjaciela, pomyślałam. I nigdy mi go nie odda.
Trzy lata później
Trzynastka uderzyła mnie mocno. Moje ciało zmieniło się w sposób, którego nie chciałam. Nie byłam już pulchną dziewczynką — miałam krągłości. Piersi za duże jak na mój wiek. Biodra, które nie pasowały do innych dziewczyn w szkole.
Mama zawsze mówiła: Dziewczyny zbudowane jak my muszą się zakrywać. Warstwy sprawiają, że wyglądasz szczuplej.
Więc nosiłam luźne koszule. Za duże bluzy. Ubrania, które mnie pochłaniały. To nie miało znaczenia. Drwiny i tak przychodziły.
„Jess, naprawdę to założysz?” zapytał pewnego ranka Jackson, patrząc na moją luźną koszulę.
„Jest wygodna.”
„To namiot.” Przewrócił oczami i wyszedł.
Mama pocałowała mnie w policzek. „Ignoruj go. On nie rozumie, jak to jest dla dziewczyn takich jak my.”
W szkole komentarze zaczęły się zanim jeszcze dotarłam do drzwi.
„Cyrk przyjechał do miasta!”
„Tak, przywieźli wystawę wielorybów!”
Mój żołądek zamarł, gdy zobaczyłam, skąd to pochodziło — Jackson i Noah, otoczeni ich kolegami z drużyny futbolowej, wszyscy śmiejący się.
„Fajna koszula, Jess,” prychnął Noah. „Mieli tylko rozmiar namiot?”
„Zamknij się, Noah.”
Jackson uśmiechnął się złośliwie. „Mówiłem ci, że jest za duża.”
„Idealna do ukrycia tego tłustego tyłka,” dodał Noah, wywołując salwy śmiechu.
Odwróciłam się, udając, że nie słyszę. Ale ich śmiech mnie ścigał.
Kiedy dotarłam do szafki, moje ręce drżały. Pociągnęłam za uchwyt, ale był zablokowany. Mariah pojawiła się obok mnie.
„Potrzebujesz pomocy?”
Razem pociągnęłyśmy, aż w końcu szafka otworzyła się gwałtownie — i wysypały się worki na śmieci, rozrzucając się po całym korytarzu.
Na jednym z nich była przyklejona karteczka: Kupiliśmy ci nową garderobę.
Ryk śmiechu wokół nas był ogłuszający.
„Zrobiliście to?” Mariah warknęła na Jacksona i Noaha, którzy przepychali się przez tłum, żeby patrzeć.
Noah uśmiechnął się szeroko. „Chce się ubierać jak kloszard? Czemu nie dać jej opcji?”
Jackson zaśmiał się. „Spokojnie. To tylko żart.”
Mariah spojrzała na niego gniewnie. „To twoja siostra.”
Ale Jackson tylko odszedł z Noahem.
Patrzyłam na worek na śmieci w moich rękach. Przez chwilę, chciałam zamienić się miejscami. Być tą, która się śmieje, a nie tą, która jest poniżana.
Obecnie
Pip. Pip. Pip.
Jęknęłam, uderzając w budzik. Ostatni rok w tej dziurze.
Jestem Jessa. Nikt specjalny. Po prostu gruba bliźniaczka Jacksona, głównego rozgrywającego i złotego chłopca naszej szkoły. Siostra jego najlepszego przyjaciela, Noaha Cartera, który uczynił sobie życiową misję dręczenie mnie.
Kiedyś, gdy miałam dziesięć lat, myślałam, że Noah jest fajny. Ta fascynacja nie przetrwała roku. Teraz, mając osiemnaście lat, jest wysoki, szerokoramienny, z idealnymi włosami i uśmiechem. Każda dziewczyna go chce.
A ja nie mogę go znieść.
Ale on zawsze jest w pobliżu — bo jest najlepszym przyjacielem Jacksona. Chłopakiem, który ukradł mi brata.
Wstaję z łóżka i zakładam swoją zbroję: dżinsy, top, za dużą koszulę na guziki. Warstwy ukrywają ciało, którego kazano mi się wstydzić.
Czas wymknąć się, zanim Jackson mnie zobaczy. Zanim głos Noaha mnie znajdzie.
Kolejny dzień. Kolejna walka.
Ostatnie Rozdziały
#296 Rozdział 296 Rozdział 296
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#295 Rozdział 295 Rozdział 295
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#294 Rozdział 294 Rozdział 294
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#293 Rozdział 293 Rozdział 293
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#292 Rozdział 292 Rozdział 292
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#291 Rozdział 291 Rozdział 291
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#290 Rozdział 290 Rozdział 290
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#289 Rozdział 289 Rozdział 289
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#288 Rozdział 288 Rozdział 288
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026#287 Rozdział 287 Rozdział 287
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2026
Może Ci się spodobać 😍
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












