Rozdział 166 Rozdział 166

Jackson

Do środy, liceum w Ridgeville wydawało się... nie tak.

Nie chaotyczne. Nie głośne. Po prostu napięte — jakby wszyscy udawali, że wszystko jest normalnie, czekając na kolejną eksplozję. Szeptanie na korytarzu podążało za mną wszędzie:

"Słyszałeś?"

"Daniel zniknął."

"Nie, jakby... naprawd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie