Rozdział 120 120

Otwieram to na chybił trafił na jakiejś stronie i rzucam tylko pobieżnym okiem.

To, co widzę, niemal mnie rozkłada.

Recepty na leki. Rachunki medyczne za wizyty na SOR-ze i przejazdy karetką, których nie pokryło nasze ubezpieczenie. Kalendarz zapchany terminami u lekarzy, kontrolami, datami wykupi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie