
Nikczemna Propozycja- Romans Mafijny
nicolefox859 · Zakończone · 191.9k słów
Wstęp
Dowiedzieć się, że pan młody to twój były.
I że on dalej nie potrafi cię odpuścić.
Yulian Lozhkin wyglądał, jakby go sam Pan Bóg wyrzeźbił w wolnej chwili.
Burzowo-szare oczy. Zarost jak z okładki „GQ”. Kaloryfer na brzuchu, taki, że można by na nim tarkę do sera reklamować.
Szkoda tylko, że to jeden z najniebezpieczniejszych, najbardziej wpływowych facetów w całym mieście.
Potrzebuje fikcyjnej narzeczonej, żeby dopiąć interes, który wyniesie go na sam szczyt.
A ja potrzebuję jego pomocy, żeby mój syn dostał specjalistyczną opiekę, jakiej naprawdę wymaga.
Więc idę na układ: będę jego „dziewczyną” na ten wieczór.
Tylko wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy podjeżdżamy pod miejsce ceremonii, a ja widzę, kto bierze ślub…
MÓJ BYŁY.
I kiedy wesele się rozkręca, dociera do mnie z całą brutalną jasnością, jak bardzo on wciąż mnie nie przepracował.
Rozstałam się z nim nie bez powodu.
Mówiąc wprost: to okropny człowiek.
To, jak niezręcznie próbuje mnie podrywać przy swojej przyszłej żonie, mówi absolutnie wszystko.
Ale Yulian musi domknąć ten deal i zostać.
A ja mogę zacisnąć zęby przez jedną noc — dla dobra mojego syna.
Co prowadzi mnie do chyba najgorszej chwili w moim życiu…
Kiedy pastor pyta: „Czy bierzesz tę kobietę za swoją prawowitą żonę?”
A mój były mówi: „Nie…
Chcę JĄ.”
Rozdział 1
NIEGODNA PROPOZYCJA
Czy przespałabyś się z łajdakiem, żeby dać swojemu synowi dobre życie?
Jestem samotną mamą.
I od dnia, w którym urodził się mój syn, złożyłam sobie jedną obietnicę:
Nigdy, przenigdy nie opuszczać pory spania.
Aż pewnego dnia sam diabeł zaoferował mi milion dolarów, żebym zmieniła zdanie.
Powiedziałam nie.
Właściwie to powiedziałam: „Chyba cię pogięło. Nie.”
Ale potem zaczęłam myśleć o dziurach w butach mojego syna… o burczeniu w jego pustym brzuchu w te wieczory, kiedy nie było mnie stać nawet na chińską zupkę…
…i zaczęłam się zastanawiać, co by było, gdybym przyjęła ten układ.
Jedna noc.
Jedna noc u boku Juliana Łożkina, najbardziej aroganckiego, pięknego, protekcjonalnego, obrzydliwie bogatego skurwiela, jakiego Nowy Jork kiedykolwiek wypluł.
W zamian wszystkie moje kłopoty miały zniknąć.
Tak przynajmniej twierdził.
Tyle że jedna noc z Julianem nie była końcem moich problemów — była dopiero ich początkiem.
NIEGODNA PROPOZYCJA to tom 1 dylogii o bractwie Łożkinów. Historia Juliana i Mii toczy się dalej w tomie 2, NIEGODNA ODMOWA.
1
MIA
Brooklyn w lipcu to zbrodnia wojenna dla moich nozdrzy.
Gorący asfalt, gnijące śmieci i ostry zapach kilkudniowego potu, bijący aż stąd od typa, który właśnie rozbiera mnie wzrokiem z drugiej strony ulicy.
Trzymam wzrok wbity prosto przed siebie, a palce zaciskają mi się mocniej na pasku sportowej torby.
Mój strój medyczny klei mi się do pleców jak druga skóra. Wilgotny od dwunastu godzin biegania przy reanimacjach, szycia rozcięć i połykania każdego „Hej, ślicznotko”, którym różni pijani dupkowie rzucają we mnie, kiedy próbuję jak najszybciej wrócić do domu na porę spania Eliego.
Ślicznotko. To słowo pełznie mi po kręgosłupie — śliskie, tłuste i aż nazbyt znajome.
Brad tak do mnie mówił.
Brad, z oddechem przesiąkniętym whisky i kostkami jak papier ścierny.
Brad, który szeptał: „Chodź no tu, ślicznotko”, tuż zanim—
Nie. Nie dzisiaj, szatanie.
Mrugam gwałtownie, wpycham to niechciane wspomnienie z powrotem do trumny i przyspieszam.
Moje adidasy klapią o popękany chodnik, omijam dziury w asfalcie i kupy po psach. Na rogu dyskont „wszystko po dolara” naparza reggaetonem. Nad głową dogorywający neon jęczy jak osa.
Grupka nastolatków kręci się pod osiedlowym sklepikiem, gwiżdżą, kiedy przechodzę. Jeden drze się: „Ej, ma, ty tak zapierdalasz na siłkę czy do roboty?”
Udaje mi się nie wyciągnąć środkowego palca, ale naprawdę niewiele brakowało.
Któregoś dnia serio mogę go jednak pokazać. Dzisiaj wieczorem nie mam czasu wdawać się w pyskówki z dzieciakami naładowanymi vape’ami i testosteronem.
Już prawie.
Prawie w domu.
Cztery przecznice do mojego mieszkania, czyli cztery przecznice do Eliego. Cztery przecznice do tych krótkich sekund spokoju, kiedy wtulę twarz w jego słodkie, idealne loczki.
Potem muszę zrzucić te poplamione medyczne ciuchy, wyskoczyć z powrotem na miasto i gnać na drugą fuchę — do snobistycznego med spa w Tribece, gdzie bogate panie płacą po osiemset dolców od sztuki, żeby im naparzać wargi sromowe.
Ale ja nie oceniam. Skądże.
Cieszę się z tych bogatych pań.
Bo mama ma rachunki do opłacenia.
Skręcam za róg w moją ulicę — i zaciskam zęby.
Bo za moim autem stoi zaparkowany samochód, tak że jestem zablokowana.
I to nie byle jaki samochód. Czarny Maybach, wypolerowany na mokry połysk, czai się przed moim budynkiem jak pantera na złomowisku. Mój styrany sedan — Rhonda the Honda — tkwi uwięziony za nim.
— No nie, ja chyba śnię — mruczę pod nosem.
Przeczesuję wzrokiem cały odcinek ulicy, szukając winowajcy. Na początku — pustka.
Ale potem… jest. Po drugiej stronie.
Facet w lśniącym czarnym garniturze, kompletnie niepasującym do tej obskurnej, zapomnianej przez Boga dziury, krąży po chodniku z telefonem przy uchu. Buty błyszczą mu pod latarnią jak obsydian.
Reszta też działa na oczy. Burzowe, szare spojrzenie. Kilkudniowy zarost jak z okładki magazynu. Brzuch taki, że można by na nim zetrzeć cały krąg parmezanu.
Nie toleruję laktozy, ale i tak bym go ugryzła.
Albo przynajmniej bym ugryzła — gdybym miała czas na takie atrakcje.
A nie mam. Mój syn czeka na bajkę na dobranoc, do jasnej cholery.
Maszeruję do niego, torba sportowa obija mi się o biodro. — Hej! Ty jesteś tym geniuszem, co zaparkował na moim miejscu?
Facet nawet nie podnosi wzroku. Tylko unosi palec.
Czekaj, mówi ten palec. Robię ważne rzeczy.
Pierwszy strike.
— Słucham? Halo? Panie…? — wchodzę mu w drogę.
Omija mnie, dalej gada. — …mówiłem, kurwa, żeby ją znaleźć. Co tu było niejasne?
Drugi strike.
Staję mu przed nosem, krzyżuję ręce. — Słuchaj, Książę z Bajki. Zastawiasz mi samochód, a ja mam dwadzieścia minut, żeby dać dzieciakowi buziaka na dobranoc, zanim spóźnię się do roboty. Rusz. Ten. Swój. Złom.
Po raz pierwszy raczy na mnie zerknąć. Te jasne oczy przejeżdżają po moich scrubsach, po kucyku, który zaraz wybuchnie od puszenia, po plamie potu rozlewającej się na kołnierzu.
Kącik ust mu drga.
To nie uśmiech — to zbycie.
Odwraca się.
O nie, kolego.
Trzeci strike.
— Dobra. Dobra, dobra, dobra. — wyrywam telefon, wybieram numer z naklejki „odholujemy cię” przyklejonej do najbliższego hydrantu i odpalam mój najsłodszy, obsługowo-kliencki głosik. — Dzień dobry! Jest tu wielki, nielegalnie zaparkowany samochód, który blokuje mi wyjazd na Sutter i Rockaway. Maybach. Tak, tak. Nie da się go nie zauważyć. Będziecie za pięć minut? Idealnie. Właśnie mi pani zrobiła dzień.
Ostatnie Rozdziały
#170 Rozdział 170 170
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#169 Rozdział 169 169
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#168 Rozdział 168 168
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#167 Rozdział 167 167
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#166 Rozdział 166 167
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#165 Rozdział 165 165
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#164 Rozdział 164 164
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#163 Rozdział 163 163
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#162 Rozdział 162 162
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#161 Rozdział 161 161
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zaproszenie śmierci
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.












