Rozdział 126 126

YULIAN

Szpitalne kamery mrugają do mnie obrazem Mii.

Kazałem Tichonowi włamać się do systemu na kilka tygodni, zanim jej przywrócenie do pracy stało się oficjalne. Tylko piętro SOR-u, ale i tak właśnie tam spędza większość czasu. Pracuje. Biega z miejsca na miejsce. Ratuje ludzi.

Nigdy bym ni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie