Rozdział 132 132

Karetka podjeżdża. Ratownicy medyczni rozpoznają mnie i Kallie z SOR-u.

Wyjaśniam sytuację, pomagając im ułożyć ją na noszach. Utrata czucia w dolnej połowie ciała stawia ich na baczność, tak samo jak spora utrata krwi. Brak rany wylotowej na plecach też praktycznie potwierdza moją teorię.

— Dzwoń...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie