Rozdział 26 26

„To całkiem niezłe żądanie.”

„Mówiłam ci” — mamrocze — „muszę wiedzieć, że mówisz serio. Ja—”

„Załatwione.”

„—co?”

Bawi mnie patrzenie, jak się miota. Nie spodziewała się, że to ugra — to widać jak na dłoni. A o co chodzi z tą kwotą, i tak się dowiem. Maksim dopilnuje, żeby tak było.

„Powiedzia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie