Rozdział 28 28

Rozbawienie Yuliana przygasa. Miesza się z nim coś jeszcze — nie do końca złość, ale niewiele brakuje. Taka tląca się irytacja. Jak suche chrusty, których lepiej nie trzymać blisko iskry.

A potem, jakby znikąd, rzuca:

— Ładna sukienka.

Spuszczam wzrok. Czarna koronka marszczy się wokół mojego brz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie