Rozdział 29 29

„No już, no już” — mówi, próbując mnie udobruchać. — „Wiesz, nie umiem się oprzeć porządnej dupie, jak ją widzę. Poza tym słyszałem, że nie jesteś typem, co się przywiązuje. To co za różnica, że się podzielimy, co?”

Czuję alkohol w jego oddechu, kiedy mówi. Zatęchła chmura bourbona i nieumytych zęb...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie