Rozdział 326:Powierzchowna harmonia

Wyglądało na to, że jej słowa trafiły Charlesa w czuły punkt. Uniósł brew, wziął od niej narzędzie i sam zabrał się za fryzurę Diany.

Charles miał wrodzoną bystrość i zwinne ręce. Zrobienie komuś fryzury nie było dla niego żadnym wielkim wyzwaniem.

Pilnował, żeby nie ciągnąć Diany za włosy, porusz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie