Rozdział 338: Nie mam taty

Po tych słowach zamilkł na chwilę, po czym szeroko się uśmiechnął.

– Dean, jesteś najlepszy. Nie wkurzaj się. Ale mama kazała ci mnie pilnować, zanim wyjechała. Jak się dowie, że wylądowałem w Federacji Tęczy, to cię udusi. Dla naszego wspólnego dobra musisz trzymać to w tajemnicy.

Zanim Dean zdąż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie